Rzadko piszę, bo żeby pisać musi ktoś mnie wkurwić porządnie. Zatem ten dzień nastał i pora wylać parę słów goryczy…

Jak zaczyna człowiek obracać się w środowisku ludzi do siebie „myśleniowo” zbliżonych, to się popada w złudzenie, że tak właśnie społeczeństwo wygląda. Jak moi znajomi nie lubią Kaczora, to wydawać by się mogło, że to nie możliwe statystycznie, iź taki oto zakompleksiony kolo wygrywa wybory. A tu proszę. No nic, post nie o prawicy i ich gówienku pływającym, ani też nie o uchodźcach czy o rodzinka 500+. Post o babach jest i o tym jak kobieta kobiecie wilkiem i to często nawet nieświadomie.

Moja teza wysunięta w towarzystwie, którego nota bene, sama sobie nie wybrałam a wybrał za mnie dział personalny. Ten sam, który zatrudniał dane osoby. Podniosłam temat, że kobiety potrafią po sobie jeździć, że nawet przyjaciółki umieją wrzucić sobie ciężkie opinie do pieca. Komentarz, który w świecie facetów nie miał by miejsca bytu. My same, potrafimy pojechać sobie po seksualności, wyglądzie i życiowych wyborach. 

Pewnie, że często wydaje nam się, że to w dobrej wierzę, że chcemy dla nas jak najlepiej. Ale ja się pytam…czy koleś kolesiowi dobrą radę zapoda z serii „że niekorzystnie i pogrubiająco” wygląda w danej koszulce? Albo, że na pewno co ładniejszy to słaby w łóżkowe fikołki jest. No litości…tylko my baby, umiemy sobie takie deserki zaserwować.

Mi jeszcze jedna dama, niczym Filip z konopii, wyskoczyła o braku biustonosza….Czy sutki z moich niewielkich rodzynków, aż tak w oczy kolą. Idąc tym tropem można byłoby zakleić suteczki połowie męskiej części biura, która lubi sobie pojeść i cyce tłuściutkie ma niczym moje półdupki. No ale kurwa nie…to przecież mi po rajtach trzeba polecieć. No wyobraź sobie sytuację, źe facet facetowi w trakcie lunchu, uwagi o jego bieliźnie zapoda…Że to niby jajka mu za bardzo opinają i widoczne są tu i tam, a to przecież może rozpraszająco na innych członków zespołów wpływać…

My kobiety, już i tak dość przejebane mamy, a to okresy, ciąże, bóle, migreny, napięcie przed miesiączkowe, nierówne płacę i jeszcze ta wielozadaniowość…nosz to potrzeba nam jeszcze konkurencji dorzucanej przez nas same?

Z moich randek, panowi pamiętają kolor oczu a nie cycki, bo oka nie ma na czym zawiesić więc i chuj w biustonosz. Też mam w pupeczce, czy grubo wyglądam w danej koszulce, bo znudziło mi się przymilanie przypadkowym panom, którzy mogli by na mnie spojrzeć, a których estetycznie mogłabym obrzydzić.

Kobiety….my siebie za dupę do góry powinnyśmy ciągnąć, a nie szukać co by tu sobie nawzajem jeszcze wygarnąć…

 

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Kiedy baba babie wilkiem – czyli kobiecym okiem o kobiecych stosunkach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s