Nieufność – czyli cementowe blok, który trzyma za nogi

  Pamiętam lata kiedy naiwność była częścią dnia codziennego. Ten stan był tak zwyczajnie poprawny, że nie bardzo sobie człowiek mógł wyobrażać, że plany mogą zostać tak brutalnie kopane przez własne doświadczenia. Ta naiwność dziecięcych lat, która dawała beztroskę zabaw i mgliste pojęcie przyszłości, była w swojej prostocie urocza. Szczęście nie było uwiązane przez strach i nieufność. 

  Czym dalej się idzie w życie, tym czas nabiera innego smaku. Kiedyś trwonienie godzin, dni czy miesięcy było błahostką, która nie dawała poczucia dyskomfortu. Teraz ten sam czas, który tak łatwo przenika przez szpary zamkniętego pudełka naszych własnych uniesień i upadków zaczyna być na wagę złota. Mam wrażenie, że odporność na porażki też była inna, bo zawsze słowa odwołujące się do bycia młodym i tym wizjom tylu doświadczeń czekających dawało w pewnym sensie poczucie bezpieczeństwa. Teraz widzę, że ludzie są gotowi zrezygnować ze wszystkiego, tak na samym początku, aby tylko nie marnować chwil, które upływają w tak niemiłosiernym tempie. 

  Teraz przy małym niedopasowaniu, pary się rozchodzą i w pośpiechu zaczynają na oślep szukać szczęście gdzie indziej. A może problemem nie jest ta ciągła chęć posiadania więcej i lepiej, ale zaufanie które miejąc swoje limity, potrafi odebrać cierpliwość. Ile razy można ufać w te same historie, ile razy można dawać się wykorzystywać i ranić? No właśnie czym dalej wlazł tym ku zaskoczeniu można tak ciągnąć coraz mniej. 

  Dla uniknięcia kolejnych sytuacji podbramkowych, ludzie po prostu rezygnują, aby nie czuć więcej tego piekącego smaku kolejnego życiowego nieporozumienia. Kolejne związki, relacje i kontakty stają się obarczone z samego początku całą beznadziejnością wora targanego. A wszystko dlatego, że ta nasza naiwność odeszła wraz z pierwszymi łzami i bólem. I choć chciałoby się powiedzieć, że życie to czarna tablica, którą można zmazać i od nowa kredą zapisać, to po zbyt dużej ilości rozmazanych napisów, nowe nie są wstanie już wyraźnie być odnotowane. Nieufność trzyma za nogi i nie daje nowej karty, no może tylko taką z jakimiś małym wolnym miejscem…w imię ochrony nie da czystości do nadpisywania niczego….

 

Image

źródło zdjęcia: http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/CementShoes?from=Main.SleepingWithTheFishes

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Nieufność – czyli cementowe blok, który trzyma za nogi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s