Cycki – czyli czemu musimy je aż tak chować

Jako posiadaczka rodzynków niewielkich zastanawiam się dlaczego społeczeństwo narzuca na mnie normy noszenia stanika? Czemu ktoś wymusza, abym nosiła daną część garderoby pomimo że boli, komfortu zero i do tego żadnych leczniczych właściwości nie ma. Każdego dnia nie mogę doczekać się momentu w którym przyjdzie wolność i swoboda i nieokiełzana radość na myśl wskoczenia w podkoszulek bez cyckonosza. Nie rozumiem dlaczego nie mogę sobie takiej dawki szczęścia fundować wszędzie i gdzie tylko chcę? Przecież na golasa nie chodzę, nikogo nie zaczepiam i nie sieję zgorszenia, choć to już pewnie subiektywna ocena. No ale jak przechodzi koło mnie tłusty pan, to i większe cycki ma niż ja i jakoś nikt mu stanika nie każe ubierać! Do tego wyżej opisany typ posiada brodawki jeszcze bardziej stojące niż niejedna baba….no i? Czemu on w upalne lato może sobie świecić przez koszulkę wielkimi cycami, a mi każą stanik nosić? Bogu dzięki za wyrozumiałego mężczyznę, który dramatów nie robi i daje odsapnąć od tego dyskomfortu. A tak szczerze, to ten cud osiągnięć nauki to nic innego jak…..kawałek szmaty i druty, które nigdy nie są wygodne, mogą co najwyżej być troszkę mnie dokuczliwe albo bardziej dokuczliwe. Testując kilogramy marek, szansa na sukces odnalezienia czegoś godziwego jest znikoma, bo tak ciężko znaleźć te mniej wkurzające. Znam nawet takie nieugięte poszukiwaczki dobrego stanika, które nawet po 60(!) lat szukają swojego modelu, a który i tak nie istnieje. Po co nam ten głupi element? Żeby facetów nie szczuć? A czy ja się patrzę na ich sutki? A przecież też mają i też reagują na zimno jak nasze. Skoro kobietom ten widok się na siłę zasłania w imię obrony moralności to może jakieś plastry można byłoby zapodać chłopom? To tak jakbyśmy zmuszali do zasłaniania krocza dodatkowymi materiałami, bo jak przebija wielkość przyrodzenia to przecież możemy mieć jakieś niewłaściwe skojarzenia. A tu co? Nic! Tylko nas się szczuje i najgorsze jest to, że opinia wcielenia zła pod postacią brodawek prawie jak choroba przechodzi również na inne kobiety.  W ten oto sposób wychodząc z komfortu własnego musimy pokazywać środkowe palce już nie tylko tym,  którzy przyjmują śladowe ilości biustu za zaproszenie do krzyczenia, ale również babom które rzucają spojrzenie z piorunami. Życie byłoby łatwiejsze i przyjemniejsze gdybyśmy mogli decydować o własnym ciele.  I tak jeśli cyce chcą poskakać bez ograniczenia pod koszulką to niech sobie brykają, a my zamiast przejmować się etyką każdego dookoła, poszperali we własnych ograniczeniach i znaleźli chwilę luzu i radości. Pewnie, że można krzyczeć, że te kanaliki mleczne pod skórą to erotyczny symbol, prawdziwa gra wstępna podparta milionowymi akcjami marketingowymi firm gorseciarskich. No ale, społeczeństwo nie wymusza jakoś łykania viagry wszystkim panom w imię ratowania małżeńskiego łoża. Nie chcesz – nie bierzesz. A nam co? Każą nosić i jeszcze wmawiają, że to najlepszy prezent na wszelkie okazje….nie powiem, zamiast wiezienia na ramiączkach ładnie opakowanego wolałabym dostać dobrą kawę na walentynkową okazję. Zatem….

Protestuję! DOMAGAM SIĘ WOLNOŚCI DLA PIERSI!

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Cycki – czyli czemu musimy je aż tak chować

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s